Czwarty dzień konfliktu na Bliskim Wschodzie. Trwa wymiana ognia między Stanami Zjednoczonymi i Izraelem a Iranem. Nad ranem Izrael ostrzelał południowe rejony Bejrutu, gdzie – jak twierdzi – miały znajdować się siedziby Hezbollahu. IDF (Israel Defense Forces) poinformował również o atakach na Teheran. Iran w odpowiedzi ostrzeliwuje amerykańskie obiekty w innych krajach regionu. Uderzono między innymi w ambasadę w Rijadzie w Arabii Saudyjskiej. Według danych CENTCOM podczas operacji przeciwko Iranowi zginęło sześciu amerykańskich żołnierzy, a co najmniej 18 zostało rannych.
Co ważne, w odpowiedzi na ataki izraelskiego i amerykańskiego lotnictwa Iran i jego sojusznicy sięgnęli po drony. Szahedy uderzyły w Bahrajn, Dubaj, zaatakowano też brytyjską bazę lotniczą na Cyprze. Pomóc w walce z irańskimi dronami może Ukraina.
Roman Imielski i Bartosz T. Wieliński komentują wydarzenia na Bliskim Wschodzie.
Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na:
[email protected].